Poprzednia strona Spis treści Nastepna strona   25
                                        

Miłosz "Miłosz" Gołębiewski

PRODUCENT: Fluid Games    DYSTRYBUTOR: Play    GATUNEK: Mordobicie   WWW:www.rage.play.com.pl


Bijatyka na PC… pomyślałem niemożliwe, a jednak możliwe. Tylko czemu taka…. taka… badziewna??



Nie wiem, kto, wpadł na pomysł żeby zrobić tę gre, ale to i lepiej, bo bym chyba zamordował. No, ale przejedzmy może do opisu. Wiec po włączeniu lądujemy w jednym z najbrzydszych menu, jakie tylko można sobie wyobrazić. W tle leci oczywiście „klimatyczna” heavy metalowa muzyka – piosenki są może 4 i nie wiem czy nierobione w jakimś prostym programie muzycznym. Ale to tylko szczegóły pomyślałem… niestrudzony ruszyłem i wybrałem Single Player. Od razu 4 postacie do wyboru: jakiś łepek z dziwnymi włosami i napisem karate, jakiś wielki gruby i przypakowany typ, koleś słuchający chyba metalu i jedna pani. Wybrałem pierwszego pana. No i tak właśnie zaczęła się gra.

Czyż to nie piękne

Gdy ujrzałem grafikę… szczęka mi odpadła. Kto do cholery wydał grę z taką grafiką??? Mało tego czasem w dodatku pojawiają się różne ciekawe błędy. Ale wróćmy do gameplayu… Gra polega na przechodzeniu kolejnych dzielnic i biciu hordów przeciwników przy użyciu kilku ciosów i ekstra ciosu (jakkolwiek by to brzmiało) no oczywiście ciosy można łączyć w komba (wprawdzie są one tak beznadziejnie zaanimowane że szkoda słów, ale pomińmy to). Jak się domyślamy na końcu każdej dzielnicy jest bos, z którym walka będzie znacznie trudniejsza – a dlaczego? Bo jest większy i ma więcej energii. Przeciwnicy są „strasznie” zróżnicowani – z reguły atakuje nas mniej wiec 5 przeciwników naraz, z czego 3 lub 4 jest takich samych.

Super Hiper Mega Fuckin' Cool cios

Ale są ich różne typy – bijemy: punków, rastamanów, pacyfistów, typów z dyskoteki i innych bogu ducha winnych ludzi. Mało tego można bijąc ich użyć super ciosu, który w przypadku mojego typa z napisem karate wyglądał mniej więcej tak… podskakiwał robił 3 obroty w powietrzu kopiąc i świeciły mu się buty. Ach żebyście to widzieli…. Po prostu ultra nieefektowne. Jak wszystko w tej grze niestety.
No i jeszcze ciekawą opcja jest możliwość podnoszenia różnych przedmiotów z ulicy i bicie nimi. Jak na przykład bazuki, miniguna, czy kija bejzbolowego. No cóż używa się ich po prostu tragicznie, z bazuki można strzelić w przeciwnika stojącego metr od nas, nam się oczywiście nic nie stanie. A i jeszcze jedno nie wiem czy wiecie ale jak się kopnie samochód 3 razy to on wybucha.

Disco :) czyli ciekawe błędy w grafice

Nie to żebym się spodziewał rewelacji czy coś. Ale myślałem początkowo, że gra jest taka średnia, chociaż. Niestety się zawiodłem. Nie wiem czy jest sens w ogóle to oceniać – - 3 to i tak za dużo. Nie wiem nawet, co mam napisach o tej grze pomimo tego, że naprawdę próbowałem znaleźć dobre strony tej gry – nie znalazłem. No chyba, że liczyć to ze płytka ładnie wygląda.

Ach jak on pięknie strzela

Podsumowując
Nie polecam tej gry nikomu. Nie warto poświęcać jej ani chwili. Grafika jest okropna, muzyka – szkoda uszu, gameplay – grac się odechciewa. The Rage jest bez wątpienia obrazą dla całej branży gier video. Jej producent powinien co najmniej przeprosić za nią.